Liga polska nie premiership
on Grudzień 6th, 2011 at 00:07Gdy od tego roku FIFA zatwierdziła zmiany apropos systemu rozgrywek zaplecza Ligi Mistrzów, tzn. Ligi Europejskiej, większość fanów przywitała je aplauzem. Zlikwidowano w końcu sztucznie przytrzymywany przy życiu Puchar UEFA organizując Ligę Europejską, która ma dokładnie tyle zespołów, co Champions League i przebiega dokładnie tak samo, co bardziej prestiżowa, starsza koleżanka. Powoduje to, iż futbolowi miłośnicy nie muszą zastanawiać się jaka formuła w niej obowiązuje, nikt mając dane o konkretnym zespole, iż gra w europejskich pucharach nie zastanawia się ,a konkretnie w jakich”. Wszystko jest jasne i klarowne. W LE mamy nawet polskiego przedstawiciela, który poczyna sobie całkiem nieźle, przed ostatnim pojedynkiem pierwszej serii spotkań, zajmował nawet pierwsze miejsce w swojej grupie. Co z tego, że Lech przegrał z Manchesterem City na wyjeździe 1:3, skoro jak na razie i tak pozostawia po sobie świetne wrażenie. Po tamtym, całkiem równym meczu, zacząłem się zastanawiać – jak wiele brakuje najlepszej w tej chwili polskiej ekipie do levelu osiąganego w powiedzmy lidze angielskiej. Na odpowiedź nie musiałem długo czekać. Manchester City, który pokonał Lecha 3:1 zagrał w lidze z Arsenalem, który jest typowany do piątki najlepszych ekip na Wyspach, lecz do mistrzostwa Anglii nie może zbliżyć się od lat. Aresnal upokorzył gwiazdy Manchesteru 3:0 odprawiając je z kwitkiem. Po tamtym meczu od razu wiedziałem, jakim rezultatem zakończyłoby się starcie Lecha z takim Arsenalem… Strach pomyśleć. Czy podobnej klęski, której doznałby z pewnością mistrz Polski z pierwszą lepszą ekipą angielskiej ekstraklasy skończy się występ naszej reprezentacji na Euro 2012? Wszystko zależeć będzie zapewne od tego, jak wiele drużyn oraz ilu polskich kadrowiczów będzie w przyszłym, poprzedzającym Mistrzostwa Europy roku, występowało w europejskich pucharach. Mam nadzieję, że jak najwięcej. Wszyscy wiemy, że spotkania na poziomie Ligi Mistrzów dają zawodnikom o wiele więcej niż granie w swojej lidze.

















